Patostreaming w Polsce nieustannie przyciąga ogromną uwagę odbiorców. Mimo publicznych deklaracji kolejnych rządów, do tej pory nie udało się skutecznie ograniczyć tego zjawiska. Jak pokazuje reportaż „Boomerzy z sejmu” autorstwa Moniki Gawrońskiej” problem nie tylko nie znika, ale rozwija się bez większych przeszkód.
Patostreaming w Polsce nieustannie przyciąga ogromną uwagę odbiorców. Mimo publicznych deklaracji kolejnych rządów, do tej pory nie udało się skutecznie ograniczyć tego zjawiska. Jak pokazuje reportaż „Boomerzy z sejmu” autorstwa Moniki Gawrońskiej” problem nie tylko nie znika, ale rozwija się bez większych przeszkód.
Autorka kolejny raz porusza temat patostreamingu w Polsce. Tym razem przepytała polityków, którzy deklarują chęć walki ze szkodliwymi społecznie twórcami. Wielu z nich nie potrafiło precyzyjnie ani wskazać, ani rozpoznać twórców uznawanych za reprezentantów tzw. internetowej patologii. W trakcie rozmów wyraźnie wybrzmiewał brak znajomości realiów Internetu, co najlepiej oddaje potoczne określenie „boomer” – sugerujące oderwanie od współczesnej kultury cyfrowej.
Eksperci z reportażu podkreślają, że brak regulacji prawnych oraz niewystarczająca świadomość decydentów sprawiają, że patostreaming pozostaje realnym problemem społecznym – szczególnie wśród młodszych odbiorców. Bez konkretnych działań legislacyjnych i edukacyjnych trudno oczekiwać, by sytuacja uległa zmianie w najbliższym czasie.
Jakie konsekwencje dla młodych odbiorców niesie patostreaming? Czy istnieje realna szansa na wprowadzenie przepisów, które będą blokować takich twórców? Jak politycy i patostreamerzy odnieśli się do pytań autorki reportażu? O tym już w najbliższą niedzielę, 19 kwietnia, o godz. 21:00 w cyklu Polsat News Ujawnia – „Boomerzy z Sejmu” na antenie Polsat News.
